Arkadiusz Wiśniewski opuścił szeregi NOWEJ Polski przed kilkoma tygodniami. To spore zaskoczenie, bo partia powstała jesienią ubiegłego roku, a jej przedstawiciele zapowiadali walkę o elektorat, chcąc przyciągnąć do siebie osoby zniechęcone sporami w polityce. Wiśniewski był jednym z inicjatorów powstania NOWEJ Polski.
Informację o rezygnacji potwierdził senator Wadim Tyszkiewicz, wiceprezes formacji. Czy Wiśniewskiego zobaczymy niedługo w szeregach KO? Samorządowiec skutecznie tworzy koalicję w radzie miasta Opola z klubem radnych Koalicji Obywatelskiej. Ostatnio coraz częściej jest też widywany z ministrem Tomaszem Siemoniakiem.
Rezygnacja Arkadiusza Wiśniewskiego jest istotna, ponieważ należał on do najbardziej rozpoznawalnych twarzy nowego ugrupowania. Partia będzie teraz szukać nowego pełnomocnika na Opolszczyznę, który będzie miał za zadanie wzmocnienie struktury raczkującej partii.
Pełna treść oświadczenia Arkadiusza Wiśniewskiego.
Współtworzyłem ten projekt przez ostatnie miesiące, będąc jednocześnie członkiem władz partii. W tym czasie sporo się jednak zmieniło na scenie politycznej. W siłę zaczęły rosnąć ruchy polityczne, które jeszcze niedawno były absolutnym marginesem, a teraz coraz śmielej poczynają sobie w sondażach i stanowią realne zagrożenie dla demokracji w Polsce, a także wypychają nas z Europy.
Uważam, że budowa politycznego Centrum siłą rzeczy wymuszała polemikę z obozem demokratycznym tworzącym dziś koalicję rządową, co w perspektywie może osłabić rząd koalicji i paradoksalnie doprowadzić do zwycięstwa w nadchodzących wyborach populistów i radykałów od Brauna.
Od zawsze jestem zwolennikiem silnych demokratycznych koalicji, bo tylko one realnie mogą przeciwstawić się populizmowi i rządom radykalnej prawicy. Widać to też w nastrojach Polaków, którzy chętniej premiują zgodę i mówienie jednym głosem niż kłótnie i przeciąganie liny.
Dlatego dalej będę działał na rzecz Opola, Polski i walki na rzecz demokracji w naszym kraju.
Rozmowa z Arkadiuszem Wiśniewskim w studio Radio Hot Nysa
fot. Facebook


Napisz komentarz
Komentarze