Jeszcze niedawno wakacyjny dylemat wielu Polaków sprowadzał się do wyboru między Bałtykiem, Mazurami a górami. Dziś coraz częściej zamiast krajowych kurortów w wyszukiwarce pojawiają się Włochy, Hiszpania czy Turcja.
Najnowsze dane Google pokazują, że preferencje urlopowe wyraźnie się zmieniają.
Polskie kurorty tracą zainteresowanie
W czerwcu zainteresowanie czterema głównymi polskimi kierunkami – Bałtykiem, Mazurami, Tatrami i Bieszczadami – spadło o 31,8 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Jednocześnie liczba wyszukiwań dotyczących wylotów zagranicznych wzrosła o 12,5 proc., a fraza „wakacje za granicą” była wpisywana o ponad 210 proc. częściej niż rok wcześniej.
Polacy szukają przede wszystkim słońca i przewidywalnej pogody. Nawet popularność hasła „jezioro” nie musi oznaczać zainteresowania Mazurami. Z analizy wyszukiwań wynika, że użytkownicy często mają na myśli włoskie jeziora Garda i Como. Zagraniczny wyjazd daje większą szansę na upał i plażowanie, a jego cena bywa porównywalna z kosztem tygodnia spędzonego w polskim kurorcie.
Włochy, Hiszpania i Turcja na podium
Na czele zagranicznego zestawienia znalazły się Włochy. Internauci szczególnie często sprawdzają Bari i Apulię, Rimini, Sycylię oraz okolice jezior Garda i Como. Drugą pozycję zajmuje Hiszpania z Alicante, Malagą i Majorką. Podium zamyka Turcja, która dominuje w zapytaniach o wakacje all inclusive i oferty last minute. Wysoko są również Chorwacja i Grecja.
Coraz większą popularność zdobywa Albania. Polacy pytają zarówno o tanie pakiety, jak i o samodzielnie organizowane podróże. Kierunek, który jeszcze niedawno uchodził za mniej oczywistą alternatywę, zaczyna konkurować z najpopularniejszymi wakacyjnymi krajami.
Wyszukiwanie nie zawsze kończy się rezerwacją
Nie oznacza to jednak, że wszyscy, którzy wpisują nazwę zagranicznego kurortu, ostatecznie zarezerwują wyjazd. Dane z wyszukiwarki pokazują zainteresowanie na etapie planowania, a nie liczbę sprzedanych wycieczek czy zajętych pokoi. Mimo to spadek dotyczący polskich regionów jest sygnałem, którego krajowa branża turystyczna nie powinna lekceważyć.
Kaszuby wyłamują się z trendu
Jest też krajowy wyjątek. Liczba wyszukiwań hasła „Kaszuby agroturystyka” wzrosła o 150 proc. rok do roku. Może to wskazywać, że część turystów zamiast zatłoczonych i drogich kurortów wybiera spokojniejszy wypoczynek na wsi, nad jeziorem i z dala od tłumów.
Wakacyjna konkurencja jest dziś wyjątkowo silna. Turyści w kilka minut mogą porównać ceny, standard noclegów, pogodę i koszt przelotu. Gdy zagraniczny urlop kosztuje podobnie, co pobyt nad Bałtykiem, pewne słońce może okazać się argumentem rozstrzygającym, zwłaszcza gdy u nas pogoda jest w kratkę.


Napisz komentarz
Komentarze