Czym właściwie jest strategia marki?
To nie jest dokument o misji i wizji, który powstaje na jedno spotkanie i trafia do szuflady. Dobra strategia określa pozycjonowanie firmy względem konkurencji, definiuje grupę docelową na tyle precyzyjnie, żeby dało się do niej realnie mówić, oraz wskazuje unikalną wartość, którą firma oferuje i której nie oferuje nikt inny w ten sam sposób. Zespoły, które konsekwentnie trzymają się tej kolejności, jak choćby Brandglow, zaczynają zawsze od rozmowy o biznesie, nie od moodboardu. Dopiero na tej podstawie ma sens projektowanie czegokolwiek wizualnego.
Co się dzieje, gdy strategii brakuje?
Bez niej każda decyzja komunikacyjna staje się kwestią gustu, nie faktów. Ktoś w zespole lubi niebieski, więc firma jest niebieska. Ktoś inny uważa, że hasło reklamowe brzmi „fajnie”, więc zostaje wdrożone. Efekt to komunikacja, która zmienia się razem z nastrojami zarządu, zamiast budować spójny, rozpoznawalny obraz w głowach klientów przez lata.
Najbardziej to widać przy większych decyzjach biznesowych, wejściu na nowy rynek, wprowadzeniu nowego produktu czy rozmowie z inwestorem. Bez jasno określonego pozycjonowania trudno w kilku zdaniach wytłumaczyć, dlaczego firma zasługuje na uwagę, a to właśnie w takich momentach liczy się najbardziej.
Jak wygląda proces w praktyce?
Dobrze przeprowadzona strategia komunikacji marki zaczyna się od analizy, nie od kreatywnej burzy mózgów. Trzeba zrozumieć otoczenie konkurencyjne, przeanalizować dotychczasową komunikację firmy i zebrać wiedzę o realnych potrzebach grupy docelowej, najlepiej w ramach warsztatów z osobami decyzyjnymi po stronie klienta. Dopiero na tej podstawie da się wypracować pozycjonowanie, które nie jest życzeniowe, tylko oparte na faktach.
Efektem takiego procesu jest przejrzysty dokument, do którego można wracać przy każdej kolejnej decyzji komunikacyjnej, od nowej kampanii reklamowej po treść strony internetowej. Nie ma być tajemną księgą zrozumiałą tylko dla jej autora, tylko praktycznym przewodnikiem dla całego zespołu.
Strategia jako filtr, nie jako ograniczenie
Część przedsiębiorców obawia się, że strategia marki ograniczy ich kreatywność. W praktyce jest odwrotnie, dobrze zdefiniowana strategia ułatwia podejmowanie decyzji, bo daje jasne kryteria oceny każdego pomysłu. Zamiast dyskutować, czy coś „się podoba”, zespół może zapytać, czy dany pomysł wzmacnia pozycjonowanie marki, czy je rozmywa. To znacznie przyspiesza pracę i eliminuje spory oparte wyłącznie na osobistych preferencjach.
Jeśli w Twojej firmie logo, strona i materiały marketingowe powstawały w oderwaniu od siebie, bez wspólnego punktu odniesienia, to prawdopodobnie właśnie tego etapu zabrakło na starcie. Naprawienie tego teraz jest tańsze niż odkładanie decyzji o kolejny rok.


Napisz komentarz
Komentarze