„Moja córeczka już straciła tatę, a teraz rak chce jej zabrać także i mnie” – pisze Patrycja Kuźniacka, mieszkanka Nysy, która za pośrednictwem Fundacji Siepomaga prosi o wsparcie w dalszej walce z chorobą.
Jej historia to lata leczenia, bolesnych doświadczeń i kolejnych ciosów. Mimo wszystko Patrycja nie zamierza się poddawać. Ma dla kogo żyć – dla swojej córki Blanki, która po śmierci taty ma już tylko mamę.
Wszystko zaczęło się od guzka w piersi
W 2020 roku Patrycja wyczuła guzek w piersi. Nie zwlekała i od razu zgłosiła się na badania. Wynik biopsji przyniósł dramatyczną diagnozę – nowotwór złośliwy piersi.
W tamtym czasie jej córeczka Blanka miała zaledwie półtora roku. Wiadomość o chorobie była dla młodej mamy ogromnym ciosem. Jedną z pierwszych myśli, jakie pojawiły się w jej głowie, było dziecko.
Patrycja chciała jak najszybciej rozpocząć leczenie. Zaczęła od chemioterapii, która okazała się niezwykle trudnym doświadczeniem. Kobieta zmagała się z częstymi wymiotami, złym samopoczuciem i ogromnym osłabieniem. Zdarzało się, że nie była w stanie wstać z łóżka.
Najbardziej bolało ją jednak to, że choroba odbierała jej siły potrzebne do opieki nad małą córeczką. Zamiast cieszyć się wspólnymi chwilami, musiała walczyć o własne zdrowie.
– Pękało mi serce, że nie mam siły bawić się z nią tak, jakbym chciała. Być mamą, jaką chciałam dla niej być – wspomina Patrycja.
Leczenie początkowo przyniosło dobre rezultaty – guz niemal całkowicie zniknął. Lekarze zdecydowali jednak, że konieczna będzie mastektomia, czyli operacyjne usunięcie piersi. Patrycja miała nadzieję, że po operacji i radioterapii najgorsze będzie już za nią.
Niestety, wtedy przyszła kolejna dramatyczna wiadomość.
Rak zaatakował kości. Patrycja boi się utraty sprawności
Podczas przygotowań do radioterapii kobieta dowiedziała się, że choroba dała przerzuty. Nowotwór zaatakował również kości – mostek, obojczyk, kręgosłup i kość udową.
Zmiany chorobowe wiążą się z ryzykiem złamań. Patrycja obawia się, że pewnego dnia może stracić sprawność i przestać chodzić. To dla niej szczególnie trudna perspektywa, ponieważ chce jak najdłużej samodzielnie opiekować się córką.
Dotychczasowe leczenie przestało przynosić oczekiwane efekty. Patrycja rozpoczęła więc chemioterapię celowaną. Jak sama przyznaje, leczenie całkowicie odbiera jej siły.
Mimo wyczerpania nie zamierza rezygnować.
– Muszę być sprawna dla córki, żeby móc o nią zadbać jak najlepiej – podkreśla.
W 2021 roku zmarł jej mąż. Zostały same
Walka z nowotworem nie była jedyną tragedią, która spotkała rodzinę Patrycji. W 2021 roku, rok po jej diagnozie, mąż kobiety doznał nagłego zatrzymania krążenia. Zmarł w grudniu tego samego roku.
Dla Patrycji była to niewyobrażalna strata. Sama zmagała się z poważną chorobą, a jednocześnie musiała znaleźć siłę, by opiekować się małą córką, która straciła tatę.
Dziś największym lękiem kobiety jest to, że Blanka może zostać również bez niej.
– Nasza Blanka nie zasłużyła, żeby stracić tatę i bać się, że zaraz straci mamę! – pisze Patrycja.
W 2022 roku kobieta przeszła kolejną operację – usunięto jej jajniki i jajowody. Rozmawiała też z córką o swojej chorobie. Wie, że dziewczynka jest dzielna, ale zdaje sobie sprawę, jak bardzo boi się kolejnej straty.
„Chciałabym dożyć chociaż jej 18. urodzin”
Patrycja nie ukrywa, że jej największym marzeniem jest pozostanie przy córce. Nie marzy o wielkich rzeczach. Chce po prostu żyć, obserwować, jak Blanka dorasta, i mieć pewność, że dziewczynka poradzi sobie w przyszłości.
– Nie mam już marzeń. Nie chcę już niczego więcej od życia. Pragnę tylko być przy moim dziecku. Chciałabym dożyć chociaż jej 18. urodzin. Wiedzieć, że daje sobie radę – wyznaje Patrycja.
Kobieta robi wszystko, by walczyć z chorobą, ale koszty związane z leczeniem, rehabilitacją i dojazdami na terapię przekraczają jej możliwości finansowe.
Dlatego za pośrednictwem Fundacji Siepomaga zwraca się z prośbą o wsparcie. Potrzebuje pomocy, by móc kontynuować leczenie i zadbać o swoją sprawność.
Jak pomóc Patrycji z Nysy?
Patrycja Kuźniacka ma 33 lata. Od sześciu lat walczy z nowotworem złośliwym piersi, a choroba dała już przerzuty do kości. Po śmierci męża samotnie wychowuje córkę i każdego dnia mierzy się z lękiem o przyszłość.
Jej zbiórka prowadzona jest za pośrednictwem Fundacji Siepomaga. Zebrane środki mają pomóc w pokryciu kosztów leczenia, rehabilitacji i dojazdów.
Każdy, kto chce wesprzeć Patrycję, może to zrobić za pośrednictwem internetowej zbiórki:
👉 https://www.siepomaga.pl/patrycja-kuzniacka
Warto również udostępnić apel w mediach społecznościowych, by dotarł do jak największej liczby osób.
Patrycja walczy o swoje życie, ale przede wszystkim chce być przy córce. Chce, żeby Blanka mogła dorastać u boku mamy. Jej największym marzeniem jest dostać szansę na kolejne wspólne lata.


Napisz komentarz
Komentarze