Około godziny 16:30 policjanci otrzymali zgłoszenie o kolizji drogowej, po której sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia. Całą sytuację zauważył inny uczestnik ruchu. Widząc, że kierowca może stwarzać zagrożenie dla siebie i innych, pojechał za nim, zatrzymał pojazd i odebrał mężczyźnie kluczyki, uniemożliwiając dalszą jazdę.
Na miejsce niezwłocznie skierowano patrol policji. Jak się okazało, obawy świadka były w pełni uzasadnione. Badanie trzeźwości wykazało, że 73-letni kierowca miał w organizmie ponad 1,70 promila alkoholu. Funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy. O dalszych konsekwencjach prawnych zdecyduje sąd.
Dzięki obywatelskiej postawie świadka dalsza jazda nietrzeźwego kierowcy została skutecznie przerwana. Policja podkreśla, że szybka reakcja osób postronnych ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa na drogach i może zapobiec poważniejszym zdarzeniom.
Alkohol za kierownicą to realne konsekwencje
Funkcjonariusze po raz kolejny apelują o rozsądek i odpowiedzialność. Nawet krótka przejażdżka po alkoholu może zakończyć się kolizją, wypadkiem lub tragedią z udziałem niewinnych osób.
Przypominają również o obowiązujących przepisach. Zgodnie z art. 44b Kodeksu karnego, w określonych przypadkach sąd może orzec przepadek pojazdu mechanicznego lub jego równowartości. Dotyczy to m.in. sytuacji, gdy:
- zawartość alkoholu w organizmie kierującego przekroczy 1,5 promila we krwi lub 0,75 mg/dm³ w wydychanym powietrzu,
- sprawca wypadku lub kolizji był nietrzeźwy, zbiegł z miejsca zdarzenia albo spożywał alkohol po zdarzeniu, a przed badaniem,
- kierowca był wcześniej prawomocnie skazany za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub prowadził pojazd mimo sądowego zakazu.
Przepadek pojazdu jest jednym z narzędzi walki z nietrzeźwymi kierowcami i ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa na drogach.
Reagujmy – to może uratować życie
Ta sytuacja pokazuje, jak ważna jest reakcja świadków. Policja apeluje, aby nie być obojętnym i reagować, gdy widzimy osobę mogącą prowadzić pojazd pod wpływem alkoholu. Taka postawa może zapobiec tragedii.
Foto: Policja Nysa








Napisz komentarz
Komentarze