Mieszkańcy zdecydowali
W referendum dotyczącym wójta wymagany próg wynosił 845 osób, a w przypadku rady - 1008.
Nieudana próba nie jest zaskoczeniem. Większość zewn. obserwatorów spodziewała się jednak niższej frekwencji. W Pakosławicach wszystko zostaje więc po staremu, co nie oznacza, że problemy znikną. Jedną z głównych osi sporu i bezpośrednim powodem niezadowolenia mieszkańców są plany lokalizacji farm wiatrowych. Inicjatorzy referendum oraz popierający ich mieszkańcy zarzucali władzom brak odpowiednich konsultacji społecznych i ignorowanie głosu obywateli przy podejmowaniu kluczowych dla gminy decyzji.
- Wczorajszy dzień przyniósł nam wszystkim jasną odpowiedź. Większość mieszkańców naszej gminy wybrała spokój, stabilność i dalszy rozwój. Z całego serca dziękuję Wam za ponowne zaufanie i poparcie drogi, którą wspólnie idziemy. To dla mnie ogromna odpowiedzialność i zobowiązanie do dokończenia wielkich spraw, które razem rozpoczęliśmy.
Słyszę i rozumiem również tych z Państwa, którzy zdecydowali się wczoraj oddać głos. Wasz udział to dla mnie wyraźny sygnał, że rozwój musi iść w parze z poczuciem pełnego bezpieczeństwa. Rolą wójta jest odwaga w podejmowaniu decyzji, ale prawdziwą siłą lidera jest umiejętność słuchania.
Ostatnie tygodnie pokazały, jak bardzo zależy nam wszystkim na Gminie Pakosławice. Wykorzystajmy tę energię do budowania, a nie dzielenia. W najbliższym czasie przedstawię konkretne propozycje, które uwzględnią zgłaszane obawy i pozwolą nam bezpiecznie realizować inwestycje - z korzyścią dla każdego mieszkańca. - napisał na swoim FB Adam Raczyński.


Napisz komentarz
Komentarze