Oddłużenie i większe możliwości finansowe
Jednym z istotnych argumentów za konsolidacją jest możliwość skorzystania z tzw. premii konsolidacyjnej, czyli mechanizmów ustawowych pozwalających na oddłużenie szpitala w Głuchołazach. Jednocześnie podkreślane jest, że połączenie szpitali nie oznaczałoby finansowego obciążenia dla Nysy.
ZOZ Nysa i ZOZ Głuchołazy ze sobą nie konkurują. My jesteśmy szpitalem ostrym, mamy Szpitalny Oddział Ratunkowy, mamy blok operacyjny, mamy wiele obszarów zabiegowych, natomiast ZOZ Głuchołazy ma takie oddziały, których nie ma w ZOZie Nysa. My się nawzajem uzupełniamy, więc tutaj współpraca jest wskazana. Nie jest tak, że my mamy chirurgię i chirurgię ma ZOZ Głuchołazy. Nie jest tak, że my mamy neurologię i neurologię ma ZOZ Głuchołazy. My jesteśmy bardziej szpitalem ostro dyżurowym, ZOZ Głuchołazy jest szpitalem bardziej rehabilitacyjnym, więc konsolidacja ma sens - mówi Dyrektor ZOZ w Nysie Artur Kamiński
Dodatkowym atutem byłby efekt skali. Większy podmiot to większy budżet, silniejsza pozycja negocjacyjna wobec NFZ oraz dostęp do programów, z których dziś korzysta wyłącznie Nysa m.in. programu „Szpitale Przyjazne Wojsku”.
Czy w Głuchołazach powstanie SOR?
Jednym z często poruszanych tematów w kontekście konsolidacji jest przyszłość zabezpieczenia nagłych przypadków w Głuchołazach. Połączenie szpitali otwiera drogę do utworzenia izby przyjęć.
Duży podmiot to możliwość rozwoju SOR-u w Nysie i stworzenia Izby Przyjęć w Głuchołazach, której dziś tam nie ma - podkreśla Dyrektor Nyskiego Szpitala
Konsolidacja miałaby również wzmocnić współpracę w ramach zespołów ratownictwa medycznego. Już teraz jedna z karetek formalnie należących do ZOZ w Nysie, stacjonuje w Głuchołazach.
Bez zwolnień, mimo obaw pracowników
Dyrektor zdecydowanie odpiera obawy dotyczące redukcji etatów.
To jest właśnie ta ochrona i zabezpieczenie społeczne. Konsolidacja ma wykorzystać potencjał kadrowy. Dzisiaj mamy deficyt w ochronie zdrowia nie tylko personelu medycznego. Nam brakuje nie tylko lekarzy, nie tylko pielęgniarek, nie tylko rehabilitantów czy ratowników medycznych itd. Brakuje nam także wykwalifikowanego personelu pozamedycznego. Brakuje specjalistów do spraw zamówień publicznych, specjalistów od IT, od infrastruktury, od logistyki, od spraw technicznych, od jakości. Kompletnie nie ma tych specjalistów, więc połączenie personelu pozamedycznego, niemedycznego ZOZu Nysa i ZOZu Głuchołazy wręcz jest wskazane, żeby wzmocnić efekt skali i naszą współpracę. Nie ma żadnego zagrożenia, że byłyby jakieś zwolnienia. Wręcz przeciwnie, wzmocnimy tą kadrę, zoptymalizujemy procesy zarządcze w już jednym podmiocie i wykorzystamy mocne kadry medyczne i pozamedyczne, żeby dalej się rozwijać - podkreśla Artur Kamiński
Decyzji jeszcze nie ma
Na razie nie zapadły żadne wiążące rozstrzygnięcia i w dalszym ciągu trwają prace zespołu. Jedno jest pewne: konsolidacja ZOZ w Nysie i ZOZ w Głuchołazach przestaje być politycznym hasłem, a staje się realnym scenariuszem, który - jeśli zostanie dobrze przygotowany - może wzmocnić ochronę zdrowia w całym regionie. Ostateczną decyzję podejmie Rada Powiatu Nyskiego.








Napisz komentarz
Komentarze