Do zdarzenia doszło 2 września 2018 roku w rejonie Bramy Nyskiej. Drewniany taras przy murach miejskich runął pod ciężarem przebywających na nim osób. Poszkodowani spadli z wysokości około 7 metrów.
Z ustaleń sądu wynika, że do tragedii doprowadził szereg zaniedbań na różnych etapach inwestycji – od projektowania, przez wykonanie, po odbiór obiektu. Najwyższy wyrok – 3,5 roku więzienia – usłyszał Grzegorz W., który dopuścił konstrukcję do użytkowania bez wymaganych uprawnień. Projektant Andrzej L. został skazany na 3 lata pozbawienia wolności, natomiast wykonawca Władysław K. i inspektor nadzoru Jan S. na kary po 1,5 roku.
Oprócz kar więzienia sąd orzekł również zakazy wykonywania zawodów związanych z budownictwem oraz obowiązek wypłaty nawiązek dla poszkodowanych i rodziny ofiary.
Biegli wskazali, że konstrukcja była wadliwa. Wśród przyczyn katastrofy wymieniono błędy projektowe, nieprawidłowe wykonanie oraz brak odpowiedniego zabezpieczenia drewna, co doprowadziło do jego degradacji.
Wyrok jest nieprawomocny. Stronom przysługuje prawo do apelacji.








Napisz komentarz
Komentarze