Dlaczego sprzedaż prywatna zajmuje tyle czasu?
Tylko nieliczni mają to szczęście sprzedać auto szybko i bez komplikacji. Większość musi się uzbroić w cierpliwość, bo czas zajmuje nie tylko przygotowanie dobrej oferty, ale i późniejsze rozmowy z potencjalnymi nabywcami. Na rynku motoryzacyjnym to szczególnie uciążliwe zadanie, bo kupujący zwykle mają masę pytań, chcą bardzo dokładnie obejrzeć cały pojazd, coraz częściej przyjeżdżają z ekspertami od wyceny.
To oczywiście zrozumiałe, w końcu nikt nie chce kupować kota w worku, ale konsekwencją tej ostrożności są oględziny auta trwające czasem nawet kilka godzin, bo klient pieczołowicie sprawdza najdrobniejszą ryskę, plamkę, nietypowy stukot, każdy ślad użytkowania. Samo przygotowanie auta do sprzedaży też zwykle wiąże się z dodatkowymi kosztami – samochód trzeba gruntownie posprzątać, czasem także naprawić, potem zrobić ładne zdjęcia i napisać ogłoszenie. Średnio cała procedura sprzedaży zajmuje 2-3 miesiące, czyli niby nie aż tak długo, ale przez cały ten czas sprzedawca musi na bieżąco kontrolować sytuację i spotykać się z klientami.
Jak przyspieszyć sprzedaż używanego samochodu?
Oczywiście nie wszystkim chce się przez to przechodzić. Komis jest pewną opcją – można wstawić auto do pośrednika, który zajmie się resztą, to jednak oznacza wysoką prowizję za udział w transakcji. Po drugie, komis będzie zainteresowany tylko autem względnie nowym i w dobrym stanie, więc dziesięcioletni egzemplarz z wadami trzeba sprzedać gdzie indziej.
Jak można sprawdzić na https://www.kupimyauto.com/, w skupie wiek i stan techniczny pojazdu nie stanowią przeszkody, a co więcej, auto da się sprzedać od ręki – sprzedający musi tylko zadzwonić albo wypełnić formularz zgłoszeniowy online, a skup od razu przedstawia własną ofertę, płaci gotówką i odbiera pojazd darmową lawetę. Dodatkowym plusem skupu są uproszczone formalności i brak ryzyka reklamacji – prywatnym nabywcom zdarza się dość często wrócić z pretensjami i oskarżyć o ukryte wady, podczas gdy skup doskonale wie, że auto jest wadliwe, ale nie robi z tego zagadnienia, ponieważ pojazd przeważnie idzie po prostu na części.
Czy skup będzie zainteresowany autem po wypadku?
Wypadek w historii pojazdu odstrasza większość kupujących, nawet jeśli nie była to bardzo poważna kolizja. Aut powypadkowych nikt nie chce, z wyjątkiem właśnie skupów. Sprawdzając ofertę np. na https://www.kupimyauto.com/blog/ można zobaczyć, że skup weźmie każde auto, również te, które w prywatnej sprzedaży nikogo by nie zainteresowało: po kolizji, ze stwierdzoną szkodą całkowitą, zalane, z popsutym silnikiem, bez ważnego przeglądu technicznego, bez ważnego OC.





