Karta parkingowa umożliwia osobom upoważnionym do zajmowanie miejsc przeznaczonych dla niepełnosprawnych. Wiąże się to jednak dla nich z utrudnieniami, bo – jeśli chcą dostać taki dokument – muszą osobiście stawić się w urzędzie.
Tak jest
Ten obowiązek uzasadniono wtedy nadużyciami, do których dochodziło. Powszechne było m.in. posługiwanie się kartami osób zmarłych, wykorzystywanie kart przez osoby nieuprawnione, a także kłopoty z weryfikacją tożsamości wnioskodawcy.
Tyle że obowiązek osobistego stawiennictwa osoby niepełnosprawnej wywoływał negatywne reakcje samych zainteresowanych, ich rodzin i opiekunów. Chodziło o zmuszanie osób, które mają kłopoty z poruszaniem się, do wizyty w urzędzie. Co stanowiło dla nich dodatkowe poważne utrudnienie.
Zwłaszcza teraz, kiedy większość spraw, w tym składanie wniosków, można załatwić przez internet.
Tak będzie
I to ma się zmienić. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pracuje – jak podaje Portal Samorządowy – nad zmianą przepisów. Przede wszystkim zlikwidują one obowiązek osobistego stawiennictwa w urzędzie. Poza tym zwiększą rolę pełnomocników, a dokumenty będzie można wysłać także pocztą.
Resort chce też wprowadzić zasadę „braku uciążliwości”, zgodnie z którą formalności nie powinny rodzić dla obywateli dodatkowych problemów. Zmiany mogą wejść w życie nawet w czerwcu.
Kłopoty z weryfikacją
Tymczasem Związek Powiatów Polskich ostrzega przed ryzykiem nadużyć. W jego ocenie osobisty kontakt z osobą, która ubiega się o kartę parkingową, zapewnia wysoki poziom weryfikacji.
„Zniesienie obowiązku może prowadzić do sytuacji, w których karty będą wykorzystywane głównie przez osoby trzecie, podczas gdy osoba uprawniona – ze względu na stan zdrowia – faktycznie nie korzysta z możliwości przemieszczania się. W kontekście ograniczonej liczby miejsc parkingowych dla osób z niepełnosprawnościami pozostaje to w sprzeczności z celem regulacji” – Portal Samorządowy cytuje komentarz ZPP.








Napisz komentarz
Komentarze